wtorek, 14 sierpnia 2012

Kolekcja testerów pomadek Rimmela

Dziś chciałabym Wam pokazać moją małą kolekcję testerów szminek Rimmela, zakupionych na Allegro.
Nie miałam nigdy pełnowymiarowej szminki z R., pewnie ze względu na te wszystkie testery, które możemy mieć już za 3 zł.

Uwielbiam te szminki, więc gdy mi się skończą zakupię wreszcie całe opakowanie jakiegoś intensywnego różu.

A teraz w skrócie:



 Moisture Renew 810 Rose  Blush- delikatny, matowy róż, nie jest blady, mój ulubiony do makijaży dziennych.

Lasting Finish 042 Just so- mocny róż, o pięknym zapachu pudrowych dropsów( wiecie, co mam na myśli?)

  Moisture Renew 910 Spotlight Beige- beżowy, nudziak, na usta daje ładne matowe wykończenie


 Volume Lipstick 112 Honey Honey-miodowy z nazwy jak i z koloru, matowy, powiększający usta, więc mrowi po nałożeniu


Moisture Renew 250 Glamourous Pink- najciemniejszy z kolekcji, czerowny róż, trochę za ciemny na dzień, matowy


Jakie pomadki Rimmel macie w swojej kolekcji? Co polecacie?

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

AVON kremowy żel do mycia twarzy- mleko i miód

Kochane, czy często ulegacie pokusie  i zamawiacie kosmetyki z katalogów? Czy kusi was promocyjna cena, a może szata graficzna?

Ja uległam promocji, nie pamiętam ile zapłaciłam, ale opłacało mi się cenowo, bo jakościowo już bywa różnie.

Żel/ krem do mycia twarzy o zapachu mleka i miodu. 
Pięknie pachnie, choć po codziennym używaniu mam już dość tego zapachu na długi czas.
Niestety po jakimś czasie zaczął wysuszać mi skórę na twarzy. Muszę po nim nakładać tonę kremu nawilżającego, czego nie lubię robić, zwłaszcza latem.
Używam go od 1,5 miesiąca i jeszcze trochę go zostało.
Jest dla mnie za rzadki, nie lubię jak kosmetyk przelewa mi się przez palce, można dostać szału.
Poza tym, uwaga na oczy! szczypie!


 Przepraszam za zmasakrowaną tubkę, ale jestem na jej finiszu i staram się wydobyć wszystko do końca.

Kosmetyk wylewa się z tubki do nakrętki, co jest denerwujące. Ja, nadmiar z nakrętki zużywam na bieżąco, wydobywając żel palcem. Nie jest to przyjemne.

Z tej serii mam jeszcze maseczkę, o której kilka słów następnym razem.

Lubicie produkty AVON do twarzy? A może macie jakieś inne ulubione o zapachu miodu/ mleka?


sobota, 11 sierpnia 2012

Czym pachnieć w upały? vol.3 - ozon, lilia wodna.

Kochane, 
dziś chciałam Wam przedstawić trzeci już zapach, z serii zapachów letnich z mojej toaletki.

Davidoff Cool Water

Typ: kwiatowo-wodny 
nuta głowy: ozon, ananas, melon, czarna porzeczka 
nuta serca: lilia wodna, głóg, konwalia, jaśmin 
nuta bazowa: wetiweria, sandałowiec, brzoskwinia, jeżyna 

Jak widać nie zostało mi jej wiele. Nie pamiętam kiedy ją zakupiłam, na pewno ma więcej niż 2 lata.
Zapach jest nietypowy, i z cyklu tych kontrowersyjnych. Jedyni go kochają, inni nienawidzą.
Dla mnie pachnie świeżością, rześkim powietrzem, bryzą morską, suszącym się na podwórzu praniem. Dla innym śmierdzi proszkiem do prania, jest nijaki.

Na pewno nie można mu zarzucić słabej trwałości. Utrzymuje się cały dzień na skórze, a na ubraniach czuć go nawet kilka dnia np. na chustach.
W składzie mamy ozon, który zdecydowanie przeważa w nutach zapachowych. Dobrze wyczuwalna jest też lilia wodna i konwalia.
Buteleczka nie jest zachwycająca, ale idealnie współgra kolorystycznie z naszym wyobrażeniem, jakie kreuje w nas zapach. 


Polecam Wam tę wodę na ciepłe dni, jednak w mega upał może być zbyt intensywna. 

Znacie Cool Water? Co a niej sądzicie?



środa, 8 sierpnia 2012

Syoss Blond & Highlights szampon


Koniecznie muszę Wam napisać parę słów o szamponie, który kupiłam przypadkiem, nie oczekując od niego prawie nic, a odkryłam swój KWC ( dopóki nie znajdę lepszego ;p).

Syoss ma pielęgnować i chronić kolor włosów blond. Powiem tak... Długo rozjaśniałam włosy, od ciemnego brązu po ten złotawy blond, który mam teraz. Używałam tego szamponu przez 2 miesiące, i w tym czasie nie farbowałam włosów. Otóż ten cudak rozjaśnił mój blond o co najmniej 4 tony! Nie wiem, czy to zasługa wypłukiwania koloru, raczej nie.
Po drugie jego zapach jest tak cudowny, że szczerze żałuję, iż nie mogę do niego znaleźć odżywki w komplecie :(


Konsystencja jest dość gęsta, a wystarczy mała ilość, by ładnie zapienił się na naszej głowie.
Często i gęsto bywało tak, że po umyciu nim włosów, nie potrzebowałam żadnej odżywki, aby je rozczesać, co przy moim sianie jest ewenementem!

Wiem, że różne są opinie na temat szamponów Syossa. Innych nie próbowałam, ale ten kocham miłością ogromną!


A Wy, lubicie produkty Syoss?



poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Odżywka do włosów w sprayu ISANA- BUBEL!

Czy często szukacie tańszych  zamienników, dla produktów, które uwielbiacie, ale akurat macie węża w kieszeni? ;p
Ja tak zrobiłam dnia pewnego, i jak to  mówią- mądry Polak po szkodzie.
Odkrywał bubla okropnego, przed którym Was ostrzegam!
Jeśli macie włosy farbowane, zniszczone latami nakładania wielu kolorów farb, rozjaśnianiem, trudno rozczesujące się to unikajcie tej odżywki jak ognia.

O czym piszę?


Co mnie skusiło do zakupu?


A jak jest naprawdę?
Pierwsze co odrzuciło mnie w tej odżywce po użyciu, to jej zapach. Niby jakieś jabłko, ale zgniłe raczej. Strasznie aplikować na włosy coś, co będzie  później na nich śmierdziało, a przecież włoski mają być pachnące.
Po drugie, w ogóle nie pomogła mi w rozczesywaniu kołtunów, które mam po każdym myciu, bez naniesienia odżywki do spłukania.  Wręcz przeciwnie, włosy po niej były matowe, twarde, sztywne. Istny horror.

Czemu więc tyle jej już zużyłam?
Bo nie lubię marnować produktów. Nie wyrzucę czegoś, za co zapłaciłam. Dlatego, raz na ruski rok, spryskam nią włosy, w nadziei, że może jakieś czary ją odmieniły. Na próżno jednak....





A teraz kochane, powiedzcie mi, czy któraś z Was używa tej, lub innej odżywki w sprayu Isany i na jej włosach widać efekt?


sobota, 4 sierpnia 2012

LETNIE WZORKI- bordowy!

Nie lubię kolorów bordowych na moich paznokciach, we względu na to, że nie potrafię nimi operować na płytce i zawsze wyglądają jak malowane przez pięciolatkę. :/
Poza tym, moje paznokcie są po ciężkich chwilach, i czekam na ich odrośnięcie, także intensywna czerwień wygląda komicznie i bardzo nieestetycznie( w moim wypadku) na tak krótkich pazurkach.

 Na kciuk nasypałam brokat w kolorze bordo i zabezpieczyłam top coatem z Golden Rose.



Zdjęcia są marne, bo nie miałam dziś czym ich zrobić :/
Wszystko jest dziś na "nie", miałam dla was gotowy makijaż z paletką PPQ Sleeka, ale aparat się zepsuł.

Czekam na akcję lawendową! Mój ulubiony kolor na paznokciach.
:)

piątek, 3 sierpnia 2012

Zakupy: Lipiec

W Lipcu zakupy poczyniłam niewielkie. Najbardziej jestem zadowolona z paletek Sleeka. Już w planach mam kilka następnych. :D Ale to na pewno nie w tym miesiącu, w tym miesiącu już basta, nawet wacika nie kupię.
Otóż zakupy lipcowe, bez zbędnego gadania.

Biedronka





Oriflame

Eko podkład skradł moje serce i niedługo pojawi się recenzja na jego temat.

Rossman



Allegro